Blog Muzyczny o Tytule Roboczym

Robotogodzinami o Muzyce

Trzy szybkie: Basia Bulat

Kiedy w 2007 będąca kanadyjką polskiego pochodzenia Basia Bulat znalazła się wśród nominowanych do całkiem prestiżowej nagrody Polaris, zawoalowane pokłady dumy narodowej wzięły nade mną górę. Debiut Basi, Oh My Darling, zbiór niezłych folkowych pieśni odbił się szerokim echem wśród zachodnich recenzentów. W Polsce jedynie nieliczni mieli zdanie na temat młodej zdolnej i osiedlonej w kanadyjskim Londynie wokalistki. Pora na drugą szansę dla Basi.

Koniec stycznia przyniesie oczekiwany przez niektórych drugi album Bulat, zatytułowany Heart of my Own. Już teraz posłuchać można sympatycznych zajawek krążka, folkowych petard w postaci:

Gold Rush

oraz Go On

Oba utwory przednie, w tle do coraz bardziej przypominającego Tracy Chapman głosu Basi (jest może ton wyższy od czarnoskórej heroiny) cała paleta muzycznych barw będąca owocem ekspansji instrumentarium – to już nie tylko skrzypeczki, gitarka, bębny i okazjonalne hand-clapy. W w lutym recenzja.

Filed under: Trzy Szybkie, , , , , , ,

One Response

  1. [...] Basi Bulat pisałem, już całe miesiące temu, kiedy entuzjastycznie planowałem rychłą recenzje jej drugiej płyty. Rozłożony na łopatki przez stałą pracę i [...]

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

fufatch

hiro.pl

 

Styczeń 2010
P W Ś C P S N
« wrz   lut »
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031
Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.