Blog Muzyczny o Tytule Roboczym

Robotogodzinami o Muzyce

Ruby Suns – Fight Softly

Noszenie nazwiska, które jest w zasadzie homofonem angielskiego “fun” to coś co zobowiązuje. W świecie muzyki,  dla przykładu, nagrywanie kichy i puszczanie jej w eter przez osobę nim się mieniącym byłoby conajmniej  przyczynkiem do niewybrednych kpin. Szczęśliwie, Ryan McPhun stojący za, od niedawna, jednoosobowym  projektem Ruby Suns na płycie Fight Softly udowadnia, że McPhun w tej  muzycznej opowieści jest jak  najbardziej nazwiskiem mówiącym. Czytaj resztę wpisu »

Filed under: płyty, , , , , , , ,

Vampire Weekend – Contra

Przy pierwszym odsłuchu startującego wraz krążkiem kawałka „Chorchata”  całe miesiące temu odrzuciło mnie  od drugiego przyjścia Vampire Veekend. Reakcja jak na tamten czas normalna, do dziś nie jestem przecież  fanem debiutu młodych Nowojorczyków, no a poza tym w głowę zachodziłem, skąd u Nich taki entuzjazm w  samym środku zimy. Dziś jestem skłonny przyznać że „zima” to stan duszy, bo Contra to naprawde dobra rzecz. Czytaj resztę wpisu »

Filed under: płyty, , , , , ,

Surfer Blood – Astro Coast

Początkiem tego roku na ustach i blogach wielu pojawili się szerzej nieznani debiutanci z Surfer Blood i w  zasadzie nie można było się temu jakoś wielce dziwić. Istniejący w kolektywnej świadomości muzycznej (przede  wszystkim zachodniej blogosfery )  dość wysoko notowany przez Pitchfork singiel „Swim” zapowiadał co najmniej  przyzwoity materiał. Skompany w reverbie Shins’owaty wokal na tle gitar pożyczonych od Pixies emanował pozytywnym (a jakże) surferskim, na wskroś pozytywnym klimatem – w dwóch słowach – dawał radę.  Jak się ma jednak do całości Astro Coast? Czytaj resztę wpisu »

Filed under: płyty, , , , , , , ,

Basia Bulat – A Heart of My Own

O Basi Bulat pisałem, już całe miesiące temu, kiedy entuzjastycznie planowałem rychłą recenzje jej drugiej płyty. Rozłożony na łopatki przez stałą pracę i czynniki zewnętrzne ( wypadałoby dodać, całkowicie ode mnie niezależne i tym samym przypieczętować apologetyczny charakter tego akapitu) tradycyjnie przyszło mi przełożyć te, jakże ambitne, plany. Nic jednak straconego,  zaczynamy nowe otwarcie.

Kontemplacyjny folk naszej dzisiejszej bohaterki przyciągnął uwagę szerszej publiczności jeszcze przy okazji wydania debiutu, a  jego muzyczny sequel przyciąga moją nawet po pół roku od premiery,  co o długowieczności materiału jeszcze nie świadczy, ale daje ku temu solidne podstawy. Czytaj resztę wpisu »

Filed under: płyty, , , , ,

Karta Dań

Strony

fufatch

hiro.pl

 

Październik 2010
P W Ś C P S N
« lut    
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031
Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.